Kochanek
Pamiętam, że była wtedy piękna pogoda, a ja byłam strasznie zła. Zamiast pojechać z przyjaciółmi w góry i dobrze się tam bawić musiałam na wakacje pojechać z rodzicami do siostry mamy, Natalii i jej męża Roberta. Rodzice oczywiście dobrze się bawili łażąc sobie po mieście, w którym spędzili swoje szczenięce lata, a ja siedziałam w ogromnym domu wujostwa i się nudziłam.
Tamtego, przełomowego w moim życiu dnia, rodzice oczywiście byli na mieście, a ciocia z wujkiem zamknęli się w sypialni i oglądali jakiś nudny film.
- Na pewno nie chcesz pooglądać z nami, nie będziesz się tak nudziła. ? Zapytała mnie ciocia
- Nie, może coś poczytam.
- Jak chcesz możesz wziąć sobie jakąś książkę z naszej biblioteczki. Na pewno coś tam sobie znajdziesz. A jak byś była głodna to wiesz, lodówkę masz pełną.
- Oki.
Weszłam szerokimi, wyściełanymi czerwonym dywanem schodami na drugie piętro i przekroczywszy próg znalazłam się w ogromnej, dwupoziomowej bibliotece.
- Tu muszą być chyba wszystkie książki świata. ?Pomyślałam rozglądając się dookoła.
Na pierwszych poziomie była sama klasyka: Mickiewicz, Dostojewski, Lem, itp. Na drugim poziomie, na który weszłam po kręconych schodach, mogłam znaleźć coś dla mnie. Tu były horrory, romansidła i ogólnie literatura popularna. Właśnie wzięłam jakąś książkę Kinga, gdy moją uwagę zwrócił regał stojący w samym rogu, na którym książki były ukryte za zieloną zasłonką. Podeszłam tam i odsunęłam zasłonkę. Pierwsza z brzegu książka nosiła tytuł ?Nomonikon – Księżycowy kochanek?. Otworzyłam ją na środku i nagie kobiety zaczęłam czytać: ?… to było jak magiczny sen. Wpłynęłam przez ocean nieskończonej bieli do sali balowej, na której go poznałam i lekka jak piórko opadłam w ramiona trzech bliźniaczo podobnych kobiet, ubranych w samą bieliznę. Ich zgrabne ręce zaczęły mnie rozbierać. Stanęłam przed nimi naga i wtedy zaczęły mnie lizać, po twarzy, rękach, piersiach, nogach. Moje myśli się rozpłynęły poddane tylko jednemu uczuciu. Położyłam się na miękkiej jak materac podłodze całkowicie oddając się służebnicom mojego ukochanego. Ich języki wybadały każdy centymetr mojego ciała, dotarły do każdego zakamarka, niosąc ze sobą rozkosz, ale nie spełnienie, bo przygotowywały mnie jedynie na przybycie ukochanego…?
Przestałam czytać, czując jak rośnie we mnie podniecenie. Lewa ręka mimowolnie podeszła do mojej bluzeczki i zaczęła rozpinać po kolei guziki. Odłożyłam książkę, aby uwolnić drugą rękę, która powędrowała pod krótką spódniczkę. Masowałam swoją cipeczkę przez mokre od soków majteczki i chciałam pójść dalej, zagłębić się w sobie gdy do moich uszu dobiegł jakiś dziwny dźwięk. Przestraszyłam się że to może ciocia tu idzie aby sprawdzić co u mnie. Szybko zapięłam bluzeczkę i odłożyłam książkę na miejsce, nie zapominając o tym aby przykryć regał zasłonką. Wzięłam wcześniej odłożoną książkę Kinga i zeszłam na dół.
Idąc korytarzem w kierunku sypialni cały czas słyszałam ten dźwięk. Drzwi do sypialni były lekko uchylone i widok jaki przez nie zobaczyłam prawie zwalił mnie z nóg. Ciocia i wujek kochali się. Natalia miała na sobie gole baby tylko pończochy, a Robert był całkowicie nagi. Klęczeli oboje na szerokim łożu i całowali się namiętnie. Wujek, masował jej pośladki i co jakiś czas wkładał między nie palec i szedł wzdłuż nich ku dołowi, ku cipeczce mojej cioci. Tam wykonywał kilka posuwistych ruchów i wracał ku górze.
Robert miał 26 lat i był niezwykle umięśnionym mężczyzną, chyba zawsze mi się podobał, ale nigdy o nim nie myślałam w tych kategoriach. Ciocia, była o rok młodsza od swojego męża. Gdy położyła się na plecach, zobaczyłam jej duże piersi i wygoloną szparkę. Robert zanurzył głowę między jej nogi i zaczął ją chwilę lizać. Potem zamienili się rolami i w tym momencie zobaczyłam penisa, kochanka mojej cioci. Po raz pierwszy w życiu widziałam cos takiego. Natalia zaczęła robić mu loda. Widok ten tak mnie podniecił, że natychmiast powróciłam do tego co zaczęłam w biblioteczce.
Zdjęłam spódniczkę i usiadłam na podłodze. Wpierw tylko głaskałam swoją cipeczkę przez majteczki, potem włożyłam rączkę do środka i pierwszy paluszek powędrował do mojego wnętrza. Zaczęłam się posuwać. Tak bardzo byłam podniecona że już nie musiałam patrzeć na parę kochanków i zamknęłam oczy.
Nie wiem co działo się przez następne kilka sekund. Potężny orgazm wybuchł we mnie gejzerem najczystszego szczęścia.
Nie wiem czy krzyczałam, ale gdy otworzyłam oczy, zobaczyłam w drzwiach wujka, sex zbiornik ubranego w szlafrok. Ciocia leżała na łóżku przykryta kołdrą i oboje patrzyli na mnie. Myślałam że spalę się ze wstydu, chciała zapaść się pod ziemię i nigdy stamtąd nie wrócić. A jeśli powiedzą rodzicom? Mój borze co teraz będzie?
Szybko wstałam, chwyciłam spódniczkę i chciałam uciec, ale Robert chwycił mnie za rękę i wprowadził do pokoju.
- Chodź, musimy porozmawiać.
Usiadł obok Natalii, a ja stałam na środku pokoju z opuszczoną głową. Nie wiedziałam co ma robić. Przepraszać? Spróbować uciec? Byłam niezwykle skołowana, nawet nie wiedziałam co mam myśleć. Zupełnie niepotrzebnie.
- No Monisiu ? odezwała się ciocia ? głowa do góry. Przecież nic wielkiego się nie stało. Nie powinnaś się wstydzić swoich naturalnych odruchów, a masturbacja jest czymś zupełnie naturalnym. To my powinniśmy cię przeprosić, że zastałaś nas w takim stanie. Mogliśmy cię chociaż ostrzeż że mamy zamiar się pokochać, no ale jakoś tak wyszło.
Te słowa trochę mnie ośmieliły ale nadal nie odważyłam się spojrzeć im w oczy.
- Monia, daj spokój. ? Robert podszedł do mnie i dotkną mojej twarzy.
- Kochaniutka, widzę że masz problem z zaakceptowaniem siebie, taką jaką jesteś. Miłość i sex idą z sobą w nieodłącznej parze i są czymś wspaniałym. Twoje ciało jest jak świątynia, nie możesz się jej wyrzekać. A czuje że jeżeli sprawę zostawimy tak jak teraz może to niekorzystnie odbić się na całym twoim życiu, musimy temu jakoś zaradzić. ? Gdy tylko to powiedziała uniosła kołdrę i odkryła przed moimi oczami całe piękno swojego ciała. Wujek zdjął szlafrok i usiadł obok Natalii.
- No nie wstydź się, teraz twoja kolej. ? jeszcze nie całkiem pewna siebie zaczęłam się rozbierać. Najpierw bluzeczka, nie miałam stanika więc moje piersi od razu wyskoczyły na wolność, łaknąc pieszczot. Potem buty i chciałam zdjąć skarpetki ale Robert powiedział że sam to zrobi. Usiadłam obok nich i podałam mu lewą nogę. Chwycił ją mocno ale delikatnie. Jego sprawne ręce (był chirurgiem), wpierw chwilę ją pogładziły, a dopiero potem zrobił co trzeba. Tak samo było z drugą nogą.
- Teraz spódniczka. ? Wstałam i rozpięłam zamek. Spódniczka opadła na podłogę i stałam przed nimi w samych majteczkach, na których było znać ślady moich poprzednich zabaw. Zrzuciłam je z siebie jak najszybciej potrafiłam i byłam już całkowicie wolna.
- Chodź teraz do nas. Powiedziała ciocia i zrobiłam jak mi kazała. Położyłam się między ich nagimi ciałami i czekałam co będzie dalej. ? Zrób to teraz przy nas, abyś pozbyła się wszelkich zahamowań i zaufała sobie. Zaczęłam się dotykać, byłam już bardzo podniecona. Posuwając się paluszkiem patrzyłam to na piersi i cipeczkę Natalii to na naprężoną pałę wujka i pragnęłam ich dotykać. Spytałam cioci czy mogę, a ona mi przyzwoliła. Wpierw zajęłam się jej piersiami. Jeszcze trochę erotyka niezdecydowana uchwyciłam jej pełną półkulę w obie dłonie i zaczęłam ją głaskać i ugniatać. Potem przeszłam na drugą.
- Teraz je poliż. ? Zbliżyłam do nich język i zaczęłam lizać i ssać na zmianę. Przechodziłam powoli ku górze, przez szyję aż do ust i zaczęłyśmy się całować. Włożyłam jej język głęboko do buzi, tak jak zawsze o tym marzyłam. Po chwili znów zeszłam na piersi, ale długo się tam nie zatrzymałam i schodziłam niżej, ku centrum kobiecości. Lizałam ją po udach i podbrzuszu z każdą chwilą zbliżając się do epicentrum. Wtedy do gry włączył się Robert. Wziął moją lewą stópkę w ręce i zaczął ją lizać. Wpierw spód, a potem każdy paluszek wkładał po kolei do buzi. Na koniec wziął do buzi je wszystkie i pieścił językiem. Potem zaczął iść w górę, cały czas mnie liżąc, aż dotarł do mojej pupci. Zaczął ją masować rękami i całować. Jego język wszedł między moje pośladki, zaczął krążyć wokół mojego rowka i w końcu wszedł do środka. W tym momencie przestałam zajmować się Natalią i poddałam przyjemności. Odwróciłam się na plecy i tym razem wystawiłam swoją cipeczkę. Moja mała norka była ssana i całowana przez wujka, a piersi masowane i ugniatane przez ciocię. Nagle przestali. Robert uniósł moje obydwie nogi i wszedł w mój tyłeczek. Najpierw tylko trochę, a potem coraz głębiej i głębiej, posuwając mnie coraz szybciej i szybciej. Jego ręce obłędnie masowały moją szparkę, aż w końcu zanurzyły się w niej i teraz posuwał mnie w oba otworki rozkoszy. W tym momencie Natalia nadstawiła mi swoją cipeczkę i nareszcie mogłam znużyć w niej swój języczek. Nie miałam co zrobić z rękami więc zaczęłam masować jej pośladki, wchodząc między nie i zagłębiając się w jej rowku. Krzyczałam w niebogłosy i wtedy przeżyłam drugi orgazm tego dnia, w tym samym momencie krzyknęła również ciocia, a Robert wytrysną w moją pupcię swoje soki.
Wycieńczona, ale nadal nie zaspokojona położyłam się między nimi i chwilę odpoczęłam, czekając aż Robert znów będzie w pełni sił. Pragnęłam mu zrobić tak samo jak robiła Natalia. Nie mogłam wytrzymać i zeszłam niżej. Penis wujka stał już w gotowości. Złożyłam pocałunek na samej główce, dotknęłam go końcówką języka i zeszłam niżej do magicznych kulek. Wzięłam je całe do buzi i possałam chwilę. Poszłam wyżej i włożyłam go sobie do ust, najpierw samą główkę, a potem całego. Zaczęłam poruszać głową w górę i dół, masując go jednocześnie językiem. Robert włożył dłonie w moje włosy i krzyczał aby robiła to szybciej. Przyspieszyłam i po chwili wystrzelił swoimi sokami w moje gardło. Połknęłam prawie wszystko, a to co mi wypłynęło z ust rozsmarowałam na swoich piersiach i podbrzuszu. Ciocia patrząc na nas robiła sobie palcówkę i postanowiłam jej pomóc. Usiadłam naprzeciw niej i włożyłam swój paluszek do jej cipki. Ona odwdzięczyła mi się tym samym i zaraz obie szczytowałyśmy.
To był koniec upojnego popołudnia. Ubraliśmy się i poszliśmy do kuchni coś zjeść i odzyskać siły witalne. Potem poszłam pod prysznic, a gdy weszłam do dużego pokoju zastałam tam moich rodziców.
- Jak ci miną dzień? ? przywitała mnie mama i pocałowała w policzek.
- Dobrze.
- Jesteś już spakowana?
Całkowicie zapomniałam o tym, że to był nasz ostatni dzień pobytu u wujostwa. Szybko pobiegłam do pokoju i wpakowałam wszystkie swoje rzeczy to walizki.
Gdy się żegnaliśmy, ciocia zaprowadziła mnie w ustronne miejsce i wręczyła zapakowany prezent.
- To żebyś nas nie zapomniała.
- Na pewno nie zapomnę.
Pocałowała mnie w usta z języczkiem i chwyciła za pupę.
- Oczywiście zapraszamy za rok